1. Często wspominałeś o Angkor Wat jako punkcie wyjścia. Kiedy historia The Red Silk Dress zaczęła nabierać kształtów?

Historia zaczęła się w 2015 roku na odosobnieniu pisarskim w Siem Reap w Kambodży. Przez długi czas wcześniej nosiłem w sobie uporczywe uczucie, że chcę napisać powieść, ale nie wiedziałem, od czego zacząć. To nie była jasna koncepcja. To po prostu było, cicho naciskało.

Na odosobnieniu pojawiła się Claudette. Zobaczyłem ją wysiadającą z taksówki przed hotelem Raffles, ubraną w biały kapelusz Panama z szerokim rondem i ciemne okulary przeciwsłoneczne. Była elegancka i opanowana, ale coś w niej było nierozwiązane. W tamtym tygodniu napisałem akapit otwierający, który pozostaje początkiem powieści.

W miarę jak śledziłem jej historię, wyłoniła się nie fabuła, ale pytanie: co dzieje się z częściami nas samych, które zostają pogrzebane, gdy dorastamy? Z zewnątrz życie może wyglądać na kompletne. Wewnątrz, coś może czekać pod odpowiedzialnością i oczekiwaniami.

2. Czy były momenty, w których historia cię zaskoczyła - lub kiedy proces pisania cię zmienił?

Historia nieustannie mnie zaskakiwała, zwłaszcza w pierwszym szkicu. Siadałem, nie wiedząc, co się wydarzy, i nagle scena nabierała tempa: hotelowe lobby ciężkie od gorąca, jedwab między palcami, spojrzenie wymieniane przez pokój. To było mniej jak wymyślanie, a bardziej jak odkrywanie. Radość z budowania świata była nieoczekiwana. Postacie odnalazły swoje własne głosy. Miejsca nabierały atmosfery. Pisanie poprzez zmysły, zapach, dotyk i dźwięk, pogłębiało emocjonalny krajobraz.

Jeśli pisanie było odkrywaniem, to kończenie było dyscypliną. Przepisywanie stało się prawdziwą pracą, do której wracałem raz za razem, aż całość trzymała się kupy. Proces ten zmienił mnie po cichu. Przez lata moja praca zawodowa w dziedzinie innowacji przebiegała równolegle z bardziej prywatnym życiem twórczym. Ukończenie powieści połączyło te wątki. To, co kiedyś wydawało się równoległe, teraz jest zintegrowane.

3. Wielu czytelników mówi o poczuciu "bycia pomiędzy" w tej historii. Czy jest to coś, co odczuwałeś osobiście?

Mieszkałem w Azji Południowo-Wschodniej przez dwanaście lat i to doświadczenie zmieniło mój sposób rozumienia tożsamości. Kiedy spędzasz tyle czasu poza kulturą, która cię ukształtowała, zaczynasz postrzegać siebie inaczej. Zauważasz, co jest dziedziczone, co jest wybierane, a co zmienia się w czasie.

Życie tam zwiększyło moją uwagę na miejsce. Światło, upał, monsunowy deszcz, gęstość hałasu w mieście - to nie są szczegóły tła. Wpływają na ciało i wyobraźnię. Pisząc, celowo skupiałem się na zmysłach. Jak czuje się pokój? Jak jedwab przesuwa się po skórze? Jak wilgoć zmienia tempo rozmowy? Te tekstury stały się częścią emocjonalnego świata książki.

Przyjazd do Portugalii oznaczał kolejną zmianę. Po latach ruchu tęskniłem nie tylko za ciszą, ale i za przynależnością. Zdecydowaliśmy się zamieszkać w małym portugalskim miasteczku na południe od Lizbony, a nie w międzynarodowej enklawie, chcąc, aby codzienne życie kształtowało nas od wewnątrz. Wciąż cenię sobie podróże, ale jest coś uspokajającego w przynależności do miejsca, gdy widzi się je świeżym okiem.

4. Czerwona jedwabna sukienka to potężny symbol. Co teraz dla Ciebie reprezentuje?

Byłam otoczona jedwabiem w butikach i na targach w Phnom Penh i Siem Reap. Kolor był wszędzie: głęboka czerwień, wypalone złoto, tkanina łapiąca światło. To właśnie tam po raz pierwszy pojawił się obraz czerwonej jedwabnej sukienki. W powieści staje się to punktem zwrotnym. Za każdym razem, gdy Claudette wybiera czerwień, coś się zmienia, nie dramatycznie, ale celowo. Sukienka jest zewnętrznym znakiem wewnętrznej zmiany. Czerwień niesie ze sobą obecność. Jedwab kryje w sobie zmysłowość i miękkość. Razem odzwierciedlają centralne napięcie w historii: siłę i wrażliwość istniejące jednocześnie.

Decyzje Claudette nie są proste. Kształtują je konkurujące ze sobą lojalności i pragnienia. To, co mnie zainteresowało, to moment wewnętrznego rozpoznania, kiedy zdaje sobie sprawę, że coś w jej życiu już nie pasuje i rozumie, że zmiana pociągnie za sobą konsekwencje.

5. Jak wyglądał proces pisania?

Większość pisania odbywała się wcześnie rano, zanim zaczął się dzień. Wstawałam około 6:30 i pracowałam przez kilka spokojnych godzin. Gdy manuskrypt przeszedł do edycji, wieczory i weekendy stały się częścią rytmu.

Pisanie nie jest romantyczne. Wymaga powrotu. Pojawiasz się niezależnie od tego, czy inspiracja jest obecna, czy nie, kształtując i przekształcając, aż całość wydaje się spójna.

Teraz punkt ciężkości się zmienił. Dopiero niedawno zacząłem zdawać sobie sprawę, że napisałem coś więcej niż książkę. Historia niesie ze sobą własną atmosferę, sposób widzenia i odczuwania, a ja badam, w jaki sposób może żyć poza stroną poprzez wyselekcjonowane spotkania i współpracę artystyczną zakorzenioną w miejscu, sztuce, jedzeniu, tkaninie, zapachu i rozmowie.

6. Co chciałabyś, aby czytelnicy wynieśli z książki tylko jedną rzecz?

Mam nadzieję, że książka wywoła pauzę. Moment cichego uznania. Niekoniecznie dramatyczne odkrycie na nowo, ale delikatne pytanie: co prosi o pojawienie się we mnie? Gdzie żyłem na powierzchni własnego życia? Czasami musimy tylko uważniej słuchać - aby zauważyć, co wydaje się żywe, a co osłabione i gdzie odwaga może czekać cicho pod powierzchnią.

Pierwsze publiczne lizbońskie spotkanie wokół książki The Red Silk Dress odbędzie się w The Vintage Hotel & Spa we wtorek 31 marca o godzinie 19:00, we współpracy ze szwedzką artystką Ingelą Johansson. Wieczór połączy czytanie, sztukę i rozmowę i jest otwarty dla czytelników. Szczegóły dostępne są na stronie
www.theredsilkdress.com